Danuta Szaflarska (1915-2017)

Jeszcze niedawno - szóstego lutego - obchodziła swoje sto drugie urodziny. Dwa tygodnie później odeszła już na zawsze. Najstarsza i najdłużej aktywna polska aktorka udała się na zasłużony odpoczynek. Przypomnijmy sobie jej interesujący dorobek twórczy, jej pełne niespodzianek życie, dzięki któremu będzie się o niej pamiętać jeszcze bardzo długo.

Przyszła na świat w lutym 1915 roku. W 1939 ukończyła warszawską szkołę teatralną pod okiem słynnego aktora i profesora Aleksandra Zelwerowicza. Wybuch wojny nie zniweczył jej marzeń o aktorstwie, w latach czterdziestych występowała w teatrach Wilna, Krakowa, Łodzi i Warszawy. Przełomowym momentem w karierze była wyróżniona nagrodą aktorską rola w farsie pt. Roxy, po której trafiła na plan filmowy. Jednak scenicznych występów nie porzuciła. Nawet gdy zbliżała się do setnych urodzin występowała na deskach warszawskich teatrów. W maju 2012 w Telewizji Polskiej pokazywany był na żywo spektakl Daily Soup na podstawie dramatu sióstr Gabrieli i Moniki Muskały. Miałem okazję go oglądać i byłem pod ogromnym wrażeniem aktorskich kreacji.

Wikingowie. Rozdział 4B: Synowie Ragnara

Vikings (2016-17 / 10 epizodów)
scenariusz: Michael Hirst

Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl 
jako część artykułu zbiorczego na temat Wikingów (link)

Historia jest największym spoilerem, potrafi brutalnie zepsuć przyjemność z oglądania. Dotyczy to serialu Wikingowie, będącego obecnie największym hitem stacji History. Czy ktoś zadawał sobie pytanie: Czy Ragnar zginie w dole z wężami, albo czy synowie Ragnara wytną królowi Elli krwawego orła? Myślę, że fani serialu zastanawiali się raczej nad tym, kiedy to się stanie, a nie czy w ogóle to nastąpi. Bo ta historia już została spisana i zainspirowała telewizyjnych scenarzystów. Właściwie to jednego scenarzystę, bo Michael Hirst nie pozwolił jeszcze nikomu kierować za niego bohaterami serialu. On ich powołał do życia i on wydaje się jedyną osobą zdolną poprowadzić ten okręt do ostatniego portu.

Wagon towarowy Bertha

Boxcar Bertha (1972 / 88 minut)
reżyseria: Martin Scorsese
scenariusz: Joyce H. Corrington & John William Corrington na podst. książki Bena L. Reitmana Sister of The Road: The Autobiography of Boxcar Bertha

Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl w ramach cyklu 
Luty z Martinem Scorsesem.

Martin Scorsese zaczął być cenionym reżyserem w 1973 roku, kiedy nakręcił Ulice nędzy z Robertem De Niro i Harveyem Keitelem. To właśnie wtedy wykrystalizował się jego styl, dzięki któremu zyskał opinię jednego z najwybitniejszych amerykańskich reżyserów. Płynna narracja, infiltrowanie nowojorskiego półświatka, fabularny nieład i rezygnacja z intrygi (o Infiltracji reżyser powiedział, że to jego pierwszy film z intrygą), wszechobecna nędza podkreślana przez niedbałe zdjęcia, jakby uchwycono przypadkowe sceny - tym charakteryzuje się kino Martina Scorsesego, a przynajmniej w taki sposób je zapamiętałem. A co było przed 1973 rokiem, kiedy nie był powszechnie znany? Nakręcił film Wagon towarowy Berta, w którym, o dziwo, można znaleźć niektóre elementy jego stylu, jednakże widać tu również wpływ producenta tegoż filmu, Rogera Cormana.

Dziesiątka i As atutowy. 10 filmów z Kirkiem Douglasem


Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl

Od siedemdziesięciu lat można go oglądać na dużych lub małych ekranach. Około dziewięćdziesiąt ról w aktorskim dorobku, kilkanaście wyprodukowanych filmów we własnej kompanii Bryna Productions (utworzonej w 1955). Jego wkład w amerykańskie kino jest ogromny, a wiele ról zapewniło mu nieśmiertelność. Ten ostatni świadek złotej ery Hollywood świętował niedawno swoje setne urodziny. Prawdopodobnie nie zobaczymy go już w nowej roli, ale warto przypomnieć te, które umacniały jego gwiazdorską pozycję, które ujawniały jego charyzmę i zdolność do kreowania zróżnicowanych postaci. Nie będę próbował wybierać najlepszej z najlepszych ról - uporządkuję filmy w kolejności chronologicznej. Aby ułatwić sobie wybór zastosowałem się do zasady, by nie powtarzały się nazwiska reżyserów (dlatego jest tylko jeden film Minnellego i jeden Kubricka).

16/16, czyli 16 filmów w 2016 roku. Podsumowanie.


Miniony rok zapamiętam dobrze, bo - po pierwsze - wróciłem do intensywnego pisania recenzji i artykułów. A to za sprawą dołączenia do redakcji film.org.pl. Po drugie - za sprawą innego portalu (kinomisja.pl) relacjonowałem festiwal kina azjatyckiego, co było dla mnie nowym, pozytywnym i inspirującym doświadczeniem. Te dwa powody wystarczą, by uznać poprzedni rok za udany. Nawet mimo tego, że najlepsze filmy jakie obejrzałem w ubiegłym roku to starocia. Nowości, na które trafiłem, nieczęsto mnie zachwycały, ale nie było też wielkich rozczarowań.

Straż przyboczna. Za garść ryō.

Yôjinbô (1961 / 110 minut)
reżyseria: Akira Kurosawa 
scenariusz: Akira Kurosawa (także fabuła) & Ryûzô Kikushima

Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl

Most pomiędzy Wschodem a Zachodem, który Kurosawa budował przez dekadę, osiągnął na początku lat sześćdziesiątych punkt zwrotny. Yôjinbô, czyli Straż przyboczna, to nie tylko klasyk samurajskiego kina, ale i prekursor spaghetti westernu. W końcu początek tego włoskiego nurtu datuje się na rok 1964, kiedy to Sergio Leone ukończył film Za garść dolarów. Był to nie tyle remake dzieła Kurosawy, co raczej plagiat, bo producentom nie chciało się płacić za wykorzystanie pomysłów ze scenariusza napisanego wspólnie przez Kurosawę i Ryûzô Kikushimę. Doszło do procesu sądowego, który wygrali Japończycy, tym samym zarabiając więcej na włoskim westernie - produkcji, jak się okazało, bardziej dochodowej od japońskiego pierwowzoru.

Le Clan des Français. Francuskie kino gangsterskie


Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl

Wielu krytyków i filmoznawców żywi przekonanie, że seria francuskich filmów gangsterskich to efekt popularności amerykańskich czarnych kryminałów. Wydaje mi się, że to jednak niezbyt celne spostrzeżenie. W końcu to Francuzi byli pierwsi. Nie tylko wynaleźli kino i zorganizowali pierwszy publiczny pokaz ruchomych obrazów, ale także stworzyli pierwszy w historii film kryminalny. Pięciominutowe dziełko o prostym tytule Historia pewnej zbrodni (Histoire d'un Crime) powstało dla wytwórni braci Pathé. Filmik zrealizował w 1901 roku Ferdinand Zecca. Obserwujemy w nim mężczyznę, który zabija właściciela mieszkania, by dobrać się do jego sejfu. Szybko zostaje aresztowany i osadzony w więzieniu, gdzie przypomina sobie iż niegdyś był zwykłym człowiekiem, dzielącym czas między pracę i rodzinę. W zakończeniu jego głowa zostaje ścięta gilotyną.

Ziarnka piasku. 50 lat od premiery

tytuł oryginalny: The Sand Pebbles
premiera: 20 grudnia 1966
czas trwania: 180 minut
reżyseria: Robert Wise
scenariusz: Robert Anderson na podst. powieści Richarda McKenny

Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl

Dokładnie pół wieku temu amerykańska publiczność mogła podziwiać Steve'a McQueena w jedynej kreacji wyróżnionej oscarową nominacją. Po upływie tych pięciu dekad Steve McQueen, choć zmarł już 36 lat temu, wciąż jest pamiętany, ale raczej za inne filmy. Czas nie obszedł się łaskawie z Ziarnkami piasku (1966), które do dziś pozostają w cieniu innych produkcji z udziałem wspomnianego aktora, a także innych filmów Roberta Wise'a. A przecież z tego obrazu reżyser tak bardzo był dumny, że zorganizował po latach przyjęcie dla członków ekipy. Realizowany w Hongkongu i na Tajwanie przez wiele miesięcy, kosztujący dwanaście milionów dolarów i trwający trzy godziny spektakl jest już dziś jak ziarnko piasku lub kropla wody - nic nie znaczącym drobiazgiem w blockbusterowej powodzi zalewającej ekrany kin.