Pokaż swoje drugie oblicze... Debiuty reżyserskie aktorów


Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl

Ava Gardner powiedziała kiedyś: „W aktorstwie mam tylko jedną zasadę – zawierz reżyserowi, oddaj mu serce i duszę”. Nie wszyscy są jednak tacy ufni wobec reżyserów. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, jakie to trudne i odpowiedzialne zajęcie. Zdarza się, że gdy w ręce aktora trafia frapujący scenariusz, a w umyśle pojawia się koncepcja jak go zrealizować, to wtedy sam staje za kamerą. Lata spędzone na planach filmowych dały mu odpowiednią wiedzę o rzemiośle, pracy z aktorami i ekipą techniczną. Bywa, że niektórzy w nowym zawodzie odnajdują swoje powołanie, inni tylko potwierdzają swoje przypuszczenia, że jednak aktorstwo jest łatwiejsze i daje więcej satysfakcji. Przygotowałem na dziś zestawienie dziesięciu filmów, które łączy to, że znany aktor zadebiutował jako reżyser. Pominąłem przy tym zbyt oczywiste przykłady, takie jak: Noc myśliwego (1955) Charlesa Laughtona, Swobodny jeździec (1969) Dennisa Hoppera, Zwykli ludzie (1980) Roberta Redforda i Tańczący z wilkami (1990) Kevina Costnera.

Piraci. Rozdział 4: Silver & Gold

Black Sails (2017 / 10 epizodów)
pomysł serii: Jonathan E. Steinberg, Robert Levine

Tekst opublikowany w serwisie film.org.pl 
jako część artykułu zbiorczego na temat serialu (link)

Wreszcie musiał nadejść ten moment, gdy kończy się pewna ekscytująca przygoda. Ten koniec został bardzo rozważnie przemyślany - od początku mówiło się o czterech sezonach. Dłużej tej historii twórcy nie zamierzają ciągnąć, lecz nie wykluczone, że sukces serialu przyczyni się do powstania innych produkcji o piratach. Tak jak sukces Wikingów dał zielone światło na realizację Upadku królestwa (od 2015) według Wojen Wikingów Bernarda Cornwella. Temat morskich wojaży i podbojów to materiał na szereg fascynujących opowieści, w których znajdzie się miejsce na multum interesujących motywów. Walka o władzę i wpływy, zdrada ideałów lub poświęcenie dla idei, trudne decyzje i ich brutalne konsekwencje. Takie tematy nigdy się nie zdezaktualizują, pozostaną wieczne.

Działa Navarony

The Guns of Navarone (1961 / 158 minut)
reżyseria: J. Lee Thompson 
scenariusz: Carl Foreman na podst. powieści Alistaira MacLeana 

Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl

Grecja to kraj mitów i legend, świat okrutnych bogów i herosów o niezwykłych zdolnościach. Widzowie uwielbiają mity, bo oferują przygodę pełną niezwykłych atrakcji, jakich przeciętny człowiek nie doświadczy przez całe swoje życie. Szkocki pisarz Alistair MacLean, autor bestsellerowej, debiutanckiej powieści HMS Ulysses (1955) wydał bodaj swoje najsłynniejsze dzieło The Guns of Navarone w 1957 roku. Można ten utwór postrzegać jako współczesny mit o niezwykłej odwadze i szczęściu, o pokonywaniu trudności piętrzących się jakby za sprawą boskich sił. Natomiast ekranizację tego utworu można postrzegać jako podręcznikowy przykład kina akcji z podgatunku mission impossible albo guys on a mission.

Cena władzy

Il Prezzo del Potere / The Price of Power
(1969 / 108 minut)
reżyseria: Tonino Valerii 
scenariusz: Massimo Patrizi 

 Tekst opublikowany w serwisie kinomisja.pl 
w cyklu Spag-West Mania

W ciągu ostatnich pięciu lat Tonino Valerii i Giuliano Gemma opuścili ten ziemski padół, ale to co po sobie zostawili szybko nie przepadnie. W szczególności miłośnicy spaghetti westernów będą nieraz wracać do ich dwóch wspólnych prac Day of Anger (1967) i The Price of Power (1969). Ten pierwszy to jeden z najlepszych w swoim gatunku, pamiętany m.in. dzięki ścieżce dźwiękowej Riza Ortolaniego, po którą sięgnął Quentin Tarantino podczas realizacji pierwszej części Kill Bill (2003). Natomiast drugi z wymienionych tytułów Cena władzy to western polityczny i to taki, który po upływie wielu lat nic nie traci na aktualności. Świat dzieli się tu bowiem na dwie frakcje: zwolenników reform i tych, dla których wygodniejszy jest stary porządek. A gdzieś pośrodku znajduje się główny bohater, który pragnie tylko jednego sprawiedliwości.

Zasada domina. 40 lat od premiery

tytuł oryginalny: The Domino Principle
premiera: 23 marca 1977
czas trwania: 100 minut
reżyseria: Stanley Kramer 
scenariusz: Adam Kennedy na podst. własnej powieści

Stanley Kramer to jeden z tych amerykańskich filmowców, którzy za cel wyznaczyli sobie edukowanie widzów. W swoich filmach starał się zwracać uwagę na ludzkie wady, które czynią ten świat absurdalnym i niebezpiecznym. Nietolerancja, faszyzm, hipokryzja, oportunizm, chciwość, ignorancja, wyścig zbrojeń - to wszystko piętnował Kramer jako producent i reżyser. A w Ostatnim brzegu (1959) pokazał świat na chwilę przed ostateczną zagładą, spowodowaną rzecz jasna przez człowieka, a nie naturę. Tematy, które podejmował w swoich dziełach, ze względu na ich wagę przyciągały zawsze wybitnych aktorów. W latach 70. jego sława przygasła, osłabł również entuzjazm krytyków. Jednak filmy, które wtedy nakręcił (Taka była Oklahoma i Zasada domina) wciąż trzymają przyzwoity poziom.

Siedmiu samurajów

Shichinin no Samurai (1954 / 200 minut)
reżyseria: Akira Kurosawa
scenariusz: Akira Kurosawa & Shinobu Hashimoto & Hideo Oguni

Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl

Nie jest łatwo pisać o filmie, o którym napisano niezliczoną ilość artykułów. Szczególnie, gdy opinia nie różni się od opinii większości. Każde zdanie może brzmieć jak truizm. Postaram się nie nadużywać słowa arcydzieło, gdyż ono tak naprawdę nic już nie znaczy. A w przypadku Siedmiu samurajów Akiry Kurosawy to określenie jest niewystarczającym argumentem, zbyt banalnym jak na tego typu kino. Bo mimo iż w warstwie fabularnej głównym czynnikiem jest prostota, to arsenał użytych środków jest skomplikowany. Zróżnicowane zachowania bohaterów, dynamiczna praca kamer, rytmiczny montaż czy harmonijny strumień dźwiękowy - to wszystko wpływa na emocje widza i sprawia, że film niezmiennie od lat wzbudza zachwyt u odbiorców w każdym wieku i pod każdą szerokością geograficzną.

Złamana przysięga

Po Jie / Broken Oath (1977 / 98 minut)
scenariusz i reżyseria: Chang-Hwa Jeong
choreografia walk: Hsu Hsia, Yuen Woo Ping

 Tekst opublikowany także w serwisie kinomisja.pl

Kino sztuk walki to podgatunek kina akcji, który bardzo długo się kształtował. Momentem zwrotnym był międzynarodowy sukces Wejścia smoka (1973) Roberta Clouse'a, które powstało aż czterdzieści pięć lat po tym, gdy standardy gatunku zostały ustalone przez twórców filmu Spalenie klasztoru Czerwonego Lotosu (1928). Między jednym a drugim filmem historia chińskich martiali tworzyła się dwutorowo - na jednym torze bliższe fantastyce wuxia, na drugim bardziej przyziemne kino kung-fu. Inną kwestią ważną w rozwoju gatunku jest umieszczanie w centrum akcji postaci kobiecych. Pierwszym, który na tym zyskał był King Hu, opowiadający w swoim filmie Napij się ze mną (1966) historię wojowniczki o imieniu Złota Jaskółka. Ale już wcześniej powstawały filmy o niezłomnych kobietach (np. Hua Mulan z 1939). We wspomnianym Wejściu smoka również mamy waleczną pannę. Choć to tylko epizod warto go pamiętać, gdyż wystąpiła w nim - w roli siostry Bruce'a Lee - Angela Mao.

Kwiat lotosu dla kobiety. Salut dla wojowniczki!


Tekst opublikowany także w serwisie film.org.pl
 __________________________________________________
Wszystko, co potrzeba do dobrego filmu, to broń i dziewczyna.
Jean-Luc Godard
__________________________________________________

Kino akcji od wielu lat jest domeną mężczyzn. Tym bardziej wartościowe są te nieliczne filmy, w których to kobiety przejmują inicjatywę. Gdyby połączyć silne postacie kobiece z amerykańskiego i europejskiego kina można by stworzyć zróżnicowane zestawienie. Ja chciałbym jednak zwrócić uwagę na pięć chińskich aktorek, które mimo drobnej budowy ciała potrafiły zabłysnąć w tym męskim świecie. I radziły sobie świetnie nie tylko z bronią w ręku, ale też sprawnie używając pięści i nóg. Pominąłem filmy w stylu Napij się ze mną (1966), Dotyk zen (1969) i Przyczajony tygrys, ukryty smok (2000), bo chociaż ważne role pełnią w nich kobiety, to jednak bliżej tym filmom do produkcji fantasy, niż tradycyjnych opowieści sensacyjnych. Pominąć też należało takie przypadki jak Wing Chun (1994) z Michelle Yeoh, w którym elementy biografii sławnej wojowniczki posłużyły do nakręcenia durnowatej komedii pomyłek.